**Noah**
Ustalmy jedno: nie mówiłem tak.
Nie poddawałem się.
Nie zgadzałem się na nic poza może… rozważeniem możliwości zadania kilku pytań. Wyłącznie w celach informacyjnych.
Racja.
Ale jeśli byłem ciekaw – jeśli byłem choć *odrobinę* otwarty na to, by go wysłuchać – to tylko dlatego, że w jego ustach brzmiało to tak… inaczej niż porno wersja BDSM, którą widziałem na filmach. I szczerze? Tamta we






