**Aiden**
Nie potwierdziłem. Nie zaprzeczyłem. Po prostu wpatrywałem się w niego na tym korytarzu z ciszą tak gęstą, że uciszyła go lepiej, niż mogłyby to zrobić jakiekolwiek słowa.
Sprowokował mnie. Zapędził mnie w róg, którego do końca nie rozumiał – a jeśli szukał Pana A? Miałem zamiar upewnić się, że go znajdzie. We właściwy sposób.
Reszta dnia była powolnym, tlącym się żarem. Noah nie odpuszc






