**Aiden**
Przesunąłem palcami wzdłuż kręgosłupa Noaha, czując, jak woda spływa po jego skórze. Kabina prysznicowa była parującą przystanią, a reszta świata powoli zanikała. Przycisnąłem go do płytek, moje ciało było twarde i natarczywe. Noah wstrzymał oddech, gdy moje usta odnalazły jego szyję, a zęby musnęły wrażliwą skórę.
"Spójrz na mnie", rozkazałem cichym warknięciem. Powieki Noaha zatrzepota






