**Aiden**
Musiała istnieć jakaś różnica.
Granice. Struktura. Kontrola.
To właśnie mu obiecałem – i to musiałem utrzymać, zwłaszcza teraz, gdy obdarzył mnie swoim zaufaniem.
Na boisku był moim rozgrywającym. Moim zawodnikiem. Moją odpowiedzialnością.
Prywatnie? Był kimś zupełnie innym.
Ale gdybym zatarł te granice – gdybym traktował go wyjątkowo na oczach drużyny, patrzył na niego zbyt długo, chwal






