PONAD DZIESIĘĆ MIESIĘCY PÓŹNIEJ…
RAVEN
– Zuzu, ostrożnie, kochanie! – zawołałam, łapiąc ją, gdy prawie upadła na ziemię.
– Waven, jestem już dużą dziewczynką – oświadczyła stanowczo.
– Mimo to nie chcę, żebyś zrobiła sobie krzywdę – powiedziałem, spoglądając na stosy zapasów, które właśnie dotarły.
Byliśmy wszyscy na terytorium Błękitnego Księżyca; budynki stały, a meble były częściowo wniesi






