SCARLETT
Moje serce zabiło mocniej, a nerwy zagrały w całym ciele, gdy wpatrywałam się w mężczyznę przede mną. Ledwo mogłam go rozpoznać, z wyjątkiem jego truskawkowo-blond loków i rysów, które były mieszanką zarówno moich, jak i Elijaha. Chłód i mrok, które z niego emanowały, sprawiały, że żołądek zwijał mi się w supeł, ale to właśnie zimny uśmiech na jego twarzy przypomniał mi kogoś sprzed lat.






