TAYLOR
Natychmiast wepchnął całą swoją długość do mojego gardła, zaskakując mnie tak bardzo, że praktycznie zachłysnąłem się jego potworem, ale to go nie powstrzymało. Wysunął się tylko na tyle, bym mógł złapać oddech, po czym wbił się z powrotem do samego końca.
Nigdy nie byłem przeciwny temu, by ktoś przejmował nade mną kontrolę, ale to, jak pieprzył moją twarz, było prawdopodobnie najbardziej






