LIAM
Raven nie odezwała się ani słowem. Jej gniew i ból były wyraźnie widoczne w jej oczach. Zacisnęła pięści i wybiegła z pokoju. Wołałem za nią, ale ona tylko pokręciła głową, nic nie mówiąc. Nawet kiedy wziąłem ją w ramiona i przeprosiłem, pozostała po prostu sztywna, a z jej oka wymknęła się pojedyncza łza.
To bolało... ale taka była prawda, cholernie się bałem.
Szliśmy do domu stada w milc






