PERSPEKTYWA JULIANA
Usłyszałem okrzyki oznaczające, że zaprzysiężenie Zaviana dobiegło końca, i spróbowałem uspokoić oddech.
Po raz pierwszy nienawidziłem faktu, że nie mam wilka, bo pragnąłem bardziej niż czegokolwiek innego móc połączyć się mentalnie z Elarą i z nią porozmawiać. Potrzebowałem bliskości jej obecności, by się uspokoić, ale niestety nie miałem nic.
Moje dłonie były wilgotne od nerw






