PERSPEKTYWA ELARY
Wszystko działo się wczoraj tak szybko, że ledwo miałam czas zapytać Juliana o jego wilka, bo poczułam dokładnie ten moment, w którym jego wilk połączył się z moim. Wszyscy byliśmy zbyt wyczerpani i wstrząśnięci słabo zawoalowaną groźbą ze strony starszyzny, by o tym rozmawiać. Dopiero gdy wróciłam do pokoju, zdałam sobie sprawę, że nie przegadaliśmy tego tematu, ale Ren natychmi






