PUNKT WIDZENIA ELARY
Wyjący alarm sprawił, że z przerażeniem spadłam z łóżka.
Jęknęłam, gdy moje ciało uderzyło o podłogę, a ból przeszył moje prawe ramię. Wiedziałam, że nie jest złamane, ale bolało jak jasna cholera, gdy z trudem podnosiłam się na nogi.
— Co to, do diabła, jest? — usłyszałam pytanie Ren, w której głosie wciąż pobrzmiewała senność.
Dźwięk przypominał syrenę, tyle że był tysiąc ra






