PUNKT WIDZENIA ELARY
Nie obudziłam się z żadnym dziwnym przeczuciem.
Myślałam, że kiedy się ocknę, poczuję się inaczej, silniejsza albo wręcz przeciwnie, ale nie czułam nic. Dzień zaczął się jak każdy inny, co martwiło mnie bardziej, niż powinno. Wszyscy byli podenerwowani, a mimo to ja czułam się normalnie.
Ronan mówił, że to naturalne; twierdził, że nie zacznę odczuwać różnicy, dopóki nie wzejdz






