PUNKT WIDZENIA ZAVIANA
„Strażnik się ocknął”, głos Juliana rozbrzmiał w moim umyśle.
To była najlepsza wiadomość, jaką usłyszałem od wielu godzin. W głowie mi huczało, a powieki miałem ciężkie; nie spałem od ponad doby, a mimo to nie wyobrażałem sobie, bym w najbliższym czasie mógł się położyć. Minęło już ponad dwanaście godzin, odkąd Elara została porwana, a Rafe wciąż nie skontaktował się z nami






