PUNKT WIDZENIA ELARY
Stan Kyry się pogarszał.
Rafe nie dał mi nic, co mogłoby pomóc w opatrzeniu jej rany; po tym, jak wyrył to na jej skórze, nawet się nie pojawił, po prostu zniknął. Nie musiałam być lekarzem, by wiedzieć, że potrzebuje pomocy. Choć krew już nie leciała, ewidentnie wymagała opieki medycznej.
Nie mogłam zrobić nic poza siedzeniem przy niej i trzymaniem jej. Nasz plan legł w gruza






