"Mamo, wystarczy. Ja się z tym uporam." Głos Arthura był stanowczy. Rzucił spojrzenie Jennifer, niemo ponaglając ją do interwencji i odciągnięcia Madilyn na bok.
Nic, co Madilyn by teraz powiedziała, nie mogło pomóc. Po prostu potrzebował, żeby Jennifer zabrała stąd matkę, by mógł mieć chwilę sam na sam z Chloe.
Zwrócił się do Chloe z pełnym powagi wyrazem twarzy. "Chloe, jest tak wiele spraw, któ






