Arthur zaprzeczył. – Chloe, między mną a Jennifer wcale tak nie jest! Ile razy mam to powtarzać? Dlaczego mi nie wierzysz?
Chloe po prostu go zignorowała. Jej chłodne spojrzenie spoczęło na Jennifer. – Jennifer, to, czy pragniesz Arthura, rodziny Myersów, czy Grupy Myers, to twoja sprawa. Ja już usunęłam się w cień. Więc dlaczego wciąż mnie prowokujesz, byle tylko wywołać reakcję?
Jennifer udawała






