Monique wślizgnęła się na fotel w samochodzie, wyglądając na zadowoloną z siebie. Spojrzała za siebie na Scotta, ale on nie dołączył do niej od razu. Stał na zewnątrz, z twarzą ciemną jak gradowa chmura, cicho rozmawiając ze swoim asystentem i prawnikiem.
Coś było nie tak.
Dopiero gdy obaj mężczyźni odeszli, Scott w końcu wsiadł. Jego głos był szorstki, gdy kazał kierowcy ruszać.
Monique wyczuła c






