Właśnie wtedy Scott polecił swojej sekretarce, by zorganizowała wszystkie przygotowania. Poprawiwszy garnitur, natychmiast ruszył, by dogonić Lawrence'a.
Zastanawiał się, czy akcjonariusze, którzy wyszli wcześniej, traktowali Lawrence'a z należytym szacunkiem. Musiał dopilnować tego osobiście.
– Scott, posłuchaj... – Monique wystąpiła naprzód w nadziei, że uda jej się z nim porozmawiać, lecz ten n






