Carolyn uśmiechnęła się złośliwie i ruszyła przed siebie.
– Panno Lewis, byłaby pani zainteresowana wypiciem ze mną kawy?
Słysząc głos Jennifer, Carolyn całkowicie go zignorowała i szła dalej.
Sportowy samochód wciąż stał w miejscu. Jennifer obserwowała oddalającą się sylwetkę w lusterku wstecznym i uśmiechała się.
– Panno Lewis, mamy wspólnego wroga. Jest pani pewna, że nie chce porozmawiać?
Jenn






