Podwładny trzymał głowę spuszczoną, dając jasno do zrozumienia, że nie ruszy się z miejsca, dopóki Chloe nie wsiądzie do samochodu.
Chloe nawet na niego nie spojrzała. Jej oczy, płonące gniewem, pozostały utkwione w Vincencie.
Po kilku sekundach ciężkiej ciszy w końcu wsiadła do pojazdu.
W chwili, gdy usiadła, samochód ruszył — ale zamiast wcześniejszej, lekkomyślnej prędkości, teraz jechał płynni






