Na pokładzie, przy morskiej bryzie smagającej wodę, Chloe patrzyła, jak miasto kurczy się w oddali. W końcu po prostu odwróciła wzrok.
Vincent opierał się leniwie o barierkę, obserwując ją z odległości kilku stóp. – Ciesz się bryzą, póki możesz – powiedział równym tonem. – Wkrótce zobaczysz prezent, który dla ciebie przygotowałem.
Chloe nadal go ignorowała.
Vincent nie wydawał się tym przejęty. Je






