Głos brzmiał na starszy, jak u kobiety po pięćdziesiątce lub starszej, ale coś od razu nie pasowało Charlesowi. Budowa ciała tej postaci i wyraźnie workowate ubrania nie współgrały z tonem, który z siebie wydobywała. Ten głos miał przeciągły, niemal teatralny charakter – i było w nim coś znajomego, jakby już go gdzieś słyszał.
"Podejdź tu" – rozkazał Charles.
Postać nie podniosła głowy i nie odwró






