Eugene go zignorował, odwracając się zamiast tego, by spojrzeć przez okno – jego postawa jasno wskazywała, że nie miał nastroju na rozmowy.
Bruce pojął aluzję i odebrał połączenie, zniżając głos.
"Dzień dobry, panie Myers. W czym mogę pomóc?"
Zrelaksowany wyraz twarzy Bruce'a stężał, gdy wsłuchiwał się w głos dobiegający po drugiej stronie. Niemal natychmiast, wyraźnie napięty, odwrócił się w stro






