Jeśli cały ten dramat był jedynie sposobem Chloe na zwrócenie na siebie uwagi, zmuszeniem go do przyznania się do błędu, to naprawdę przesadzała.
Mogli to po prostu przedyskutować jak racjonalni dorośli.
„Dobrze! Przepraszam!” Głos Arthura zabrzmiał głośno i wyraźnie. Spojrzał prosto na Chloe i Roberta ze śmiertelnie poważnym wyrazem twarzy. „To moja wina. Powinienem być dla was obojga wsparciem o






