Arthur delikatnie przytulił Jenartha. "Jak mógłbym kiedykolwiek być na ciebie zły? Jesteś wspaniałym dzieciakiem."
Trzymając Jenartha blisko, Arthur powędrował myślami w przeszłość. Przypomniał sobie Roberta, wtedy znacznie mniejszego, zawsze proszącego o przytulenie. W tamtych czasach Arthur był wiecznie zawalony robotą. Kazał Chloe zająć się dzieckiem i pędził do drzwi, do pracy. Ledwo mógł sobi






