– Tylko trochę! – powiedział Robert z szelmowskim uśmiechem.
Chloe spojrzała na niego. Po tym uśmiechu mogła poznać, że jego „trochę” oznaczało w rzeczywistości bardzo dużo.
– Zaczynasz sobie pozwalać na zbyt wiele. Wiem, co robisz. Tylko nie ściągnij na nas żadnych kłopotów – powiedziała Chloe z surową miną. – Ciężko pracowaliśmy, żeby dotrzeć do tego punktu...
– Wiem, mamo! Ale Zachary też w tym






