Prychnęła z pogardą, narzekając w myślach. Myślisz, że widziałaś prawdziwe diamenty tam na wsi? Kupowanie biżuterii to nie to samo, co przebieranie ziemniaków na straganie.
Carolyn szybko dodała: – Właśnie tak. Nancy jest ulubienicą rodziny Steffes. Jeśli jesteś taka spłukana, po prostu nazwij ją „swoją panią”. Może zrobi jej się ciebie żal i kupi ci coś ładnego.
Czy Chloe nie zależy na pieniądzac






