Perspektywa Kellana
Śnieg i szron pokrywały każdą powierzchnię za oknem mojej sypialni. Byłem do tego przyzwyczajony. Ziemie naszego stada składały się z mroźnych, lodowatych pustkowi, sennych miasteczek i zasypanych miast. Śnieg nie przestawał tu sypać, ale świetnie zaadaptowałem się do zimna. W końcu wkrótce miałem zostać Alfą. Byłem najstarszym z trzech braci. Byliśmy identycznymi trojaczkami i






