Kellan
Obawiałem się biegania z Amity w naszych wilczych formach. Wilk Zandera miał tendencję do zagłuszania jego zdrowego rozsądku nawet w ludzkiej postaci. W wilczej formie mogło być gorzej. Wyszliśmy na zewnątrz, na świeży, chrupiący poranny śnieg. Biały puch migotał w bladym świetle. Czułem narastający żar w klatce piersiowej na myśl o tym, że zobaczę Amity zdejmującą ubranie. Szybko odsunąłem






