Zander
Od dawna chciałem to powiedzieć Amity. Cieszyłem się z okazji do wyjaśnień, ale bałem się, że wciąż będzie mnie widzieć jako potwora.
— Kiedy byłem małym chłopcem, uważałem cię za uroczą dziewczynkę. Trafiłaś do nas po tragedii, a ja tego nie ogarniałem. Byłaś posępna i ciągle płakałaś, a ja w tamtym wieku byłem po prostu małym gnojkiem — wyznałem.
Moi bracia się zaśmiali. Uśmiechnąłem się.






