Corbin
– Brunch gotowy! – zawołała mama.
Moi bracia i ja byliśmy w pokoju Zandera z Amity. Pospieszyliśmy na dół.
– To będzie ciekawe – zachichotał Zander.
Mama nigdy nie gotowała. Nigdy. Zawsze mieliśmy zawodowego szefa kuchni, pokojówkę, która była też kucharką, albo Amity, którą gotowania nauczyła poprzednia pracownica.
– Na pewno dała z siebie wszystko – powiedziałem, choć już ze schodów






