Odstawia kieliszek i splata palce pod brodą.
– A teraz, co powiesz na to, żebyśmy skupili się na tym, by poznać się odrobinę lepiej?
– Myślałam, że już się znamy.
– Bzdura. – Macha dłonią. – Wiem tylko to, co zobaczyłem z zewnątrz. Nie mieliśmy wielu okazji do rozmów, a co dopiero do prawdziwego poznania się nawzajem. Wiem tylko, że gorszą cię przyjęcia i że z zapałem nienawidzisz mojego gatunku.






