On po prostu lekko kiwa podbródkiem. Te wydarzenia nie zachęcają mnie do dłuższego pozostawania w tym miejscu, a pomarańczowe odcienie, które zaczynają smużyć niebo, ostrzegają, że Cassian wkrótce wezwie mnie do jadalni. Chociaż światło słoneczne nie stanowi dla niego problemu, zdaje się wzbraniać przed życiem w jego blasku.
Spoglądam przez ramię więcej niż raz, bojąc się, że ktoś znów może spróbo






