– Nazywam się Narkissa. – Nie mówi tego przyjaznym tonem. – Zajmuję się przygotowywaniem nowych. Zaprowadzę cię do twoich kwater i wyjaśnię, co musisz wiedzieć.
Unosi spódnice, zaczynając wchodzić po kolejnych schodach. Te przykryte są czerwonym dywanem, a na ich szczycie wisi portret. W miarę jak się zbliżamy, zaczynam dostrzegać na nim rysy Cassiana.
– Idziesz? – ponagla mnie wampirzyca.
Szybko






