Elara
Budzę się gwałtownie z uczuciem wilgotnych palców.
Kiedy opuszczam wzrok, zdaję sobie sprawę, że coś mocno ściskam w dłoniach. Unoszę je na wysokość oczu i widzę nóż do papieru, poplamiony krwią. Mój oddech rwie się w krótkich sapnięciach. Zrobiłam to. Dźgnęłam go – i podobało mi się to. Podobało mi się, jak syczał z bólu, podobało mi się posiadanie władzy.
Ale jeśli to było prawdziwe, to ws






