Wahaję się przez kilka sekund, zanim podnoszę wzrok i staję twarzą w twarz z moim największym koszmarem. Jednak moja potrzeba, by ją ocalić, jest o wiele silniejsza. Skupiam wzrok na tym, co leży przede mną – na Elarze, którą tak dobrze pamiętam – pochylonej nad stołem z rękami splecionymi za plecami i twarzą wciśniętą w blat. Kilka odłamków wbiło się w jej policzki. Za nią mężczyzna bez twarzy un






