Cassian
Zupełnie jak cisza poprzedzająca klęskę żywiołową, tak w celi rozprzestrzenia się milczenie. Żadne z nas nie oddycha ani nie odwraca wzroku. Kto pierwszy to zrobi, ten przegrywa. Słyszę drżenie ziemi, zupełnie jakby kawaleria pędziła pełnym galopem w stronę bram zamku, potem warczenie, a na końcu głuche uderzenie głównych drzwi otwierających się na oścież. Poznałbym ten dźwięk wszędzie – t






