Przesuwam palcami po linijkach, szukając akapitu mówiącego o stworzeniach innych niż wampiry i ich wyraźni rywale, zmiennokształtni. Nigdy o nich nie słyszałam, a tym bardziej żadnego nie widziałam, choć muszą być przerażający, skoro są wrogami wampirów – których sama obecność już mrozi mi krew w żyłach.
Nagle wyczuwam obecność kogoś jeszcze w bibliotece. Nie zamykając książki, spoglądam w prawo,






