„Jest ich wielu, z tego, co zdołałem dostrzec przez jedną z zewnętrznych pochodni. Namnożyło się ich przez ten czas. Mają się świetnie”. – Odpływa we własne myśli, po czym kontynuuje: – „Przewodzi im kobieta, zasiadająca na tronie z kłów i pazurów, z białym wilkiem u boku i kolejnym, o złotych oczach i bliznach”.
„Udało ci się coś usłyszeć?”
„Eleazar z nią rozmawiał. Najwyraźniej nie jest zadowolo






