Cassian
Czytam dalej, przewracając stronę za stroną, czując ich szorstkość na opuszkach palców. Od czasu do czasu dopada mnie ziewnięcie, a ciężkość powiek ostrzega, że czas odpocząć.
Zamykam okładkę książki, odkładam ją tam, gdzie ją znalazłam, i szukam schronienia pod pościelą, moszcząc się w najwygodniejszej pozycji. Ledwie zamknęłam oczy, gdy uderzył mnie w twarz podmuch lodowatego powietrza.






