Po naszej rozmowie próbuję odwrócić swoją uwagę. Przeglądam korespondencję, ale znajduję tylko listy od bezużytecznych ludzi, którzy zupełnie mnie nie obchodzą — wliczając w to tego drania Eleazara. Proponuje on spotkanie między trzema głównymi Czystymi rodami a zbuntowanymi rodzinami Rozcieńczonych. Znudzony takimi bzdurami, postanawiam nalać sobie drinka, by móc pomyśleć. Wzywam jedną z karmicie






