"Nie chcę tego przyjmować" – powiedział Harrison podczas ich późnej kolacji w penthousie.
"Dlaczego?" – zapytali jednocześnie Sienna i Spencer.
"Bo to był dokładnie ten powód, dla którego Sienna wyjechała, czyż nie?" Harrison odłożył nóż na talerz i odwrócił się w lewo, patrząc na żonę. Argumentował: "Kochanie, nie chcę, żebyś pomyślała choćby przez sekundę, że wykorzystuję bogactwo twojej rodziny






