„Dokąd ty mnie właściwie zabierasz i dlaczego wylecieliśmy o tak nieludzkiej porze?” – zapytała Sienna, próbując podejrzeć coś spod opaski na oczach. Ziewnęła i poskarżyła się: „Nie mogliśmy poczekać do rana?”.
Harrison właśnie zabrał ją w godzinny lot do ich pierwszego celu podróży poślubnej. Gdy tylko postawili stopę na londyńskim lotnisku, Harrison zasłonił Siennie oczy, przypominając, że to ni






