Julie
Troy wpatrywał się we mnie z niedowierzaniem. Nie mógł uwierzyć, o co proszę, ale oto byłam, czując, że jeśli nie zrobię tego, czego pragnęłam od tak dawna, po prostu umrę.
Jego grdyka poruszyła się, gdy patrzył, jak zsuwam się z wyspy kuchennej i padam na kolana. Utrzymywałam jego spojrzenie, gdy klęczałam między jego nogami, a on nie potrafił oderwać ode mnie wzroku. Rozpięłam jego piżamę






