Bella
Minęło pięć lat, odkąd odeszłam z domu ojca z samą walizką i posiniaczonym policzkiem. Nie było łatwo, ale przetrwałam. Co więcej, zbudowałam coś własnego.
Z odrobiną gotówki, którą miałam, zaczęłam od zera. Kupowałam materiały, szyłam po nocach i sprzedawałam bieliznę na lokalnych targach. Kiedy jeszcze byłam w domu mody mojego ojca, zawsze myślałam o dywersyfikacji na rynek bielizny, ponie






