Scott
Po zobaczeniu Belli i jej dzieci mój Likan wydał z siebie radosne warknięcie głęboko w moim umyśle, a ja nie potrafiłem powstrzymać uśmiechu, nawet ryzykując, że będę wyglądał głupio, będąc otoczonym przez wielu ludzi i moje wilki w hotelowym lobby. Jednak głównym powodem, dla którego ją zostawiłem, nie był pośpiech. Chodziło o to, że Starszyzna zwołała ze mną pilne spotkanie.
Zgrzytałem zęb






