Bella
Moja klatka piersiowa unosiła się i opadała szybko, gdy próbowałam się uspokoić, zaciskając dłonie na poręczy za moimi plecami. W Scotcie było coś, co mnie denerwowało. Skóra mi ścierpła, a chociaż nocne powietrze było już zimne, to zdenerwowanie miało więcej wspólnego z nim niż z pogodą. Więc zebrałam w sobie siły, skrzyżowałam ramiona przed sobą niemal jak tarczę, jakby to mogło mnie uchro






