Bella
Zarezerwowałam już nasze bilety powrotne do Dallas. Za zaledwie kilka godzin wyjadę z Nowego Jorku, z dala od tego miasta i z dala od Scotta Moore'a, w mojej bezpiecznej przystani. Na samą tę myśl poczułam w piersi ulgę.
Poranny tłum w hotelowym lobby falował powoli wokół mnie. Biznesmeni w eleganckich garniturach, turyści ciągnący walizki, kelnerzy balansujący z tacami... Zacisnęłam dłonie






