Bella
Wciągnęłam z sykiem powietrze i cofnęłam się, gdy pod wpływem jego dotyku po moim ciele przebiegły dreszcze. Mocno zacisnęłam dłonie w pięści, by zachować równowagę i odeprzeć zawroty głowy, którym towarzyszyło to szalone przyciąganie między nami. W duchu modliłam się do Boga: "Proszę, niech to skończy się jak najszybciej".
Gdy się odsunęłam, Scott miał na twarzy zadowolony z siebie uśmiech.






