Sharon
Kolejne dwa dni minęły jak w obłędzie.
Czekałam na odwet Alysy, bo zawsze tak robiła. Jeśli nie mogła wygrać otwarcie, atakowała po cichu. Tym razem jednak nic nie zrobiła. Pozostawała niezwykle cicha. Unikała mnie, jakbym w ogóle nie istniała w jej strefie.
Jej przyjaciółki były nieufne wobec Kaela i w ogóle nie wchodziły mi w drogę. Dziewczyna, której Kael złamał rękę, zmieniła się w szar






